piątek, 2 września 2011

Konie we mgle

Przed świtem było u nas pochmurno i nawet sączyła się leciusieńka mżawka. Już jednak o wpół do siódmej, gdy wyszedłem skontrolować zachowanie stada, promienie słońca rozpraszały ostatnie ślady po mokrym świcie: resztki unoszącej się nad łąkami mgły...



A teraz trzeba zdjąć z kolan cierpiącego, odkąd wyjechała Lepsza Połowa (nic, że wyjechała ledwo dwie godziny temu!) na chorobę sierocą koćkodana i pójść zobaczyć, gdzie też się Szanowne Stado raczyło było przemieścić i czy aby nie poza wyznaczoną strefę zamkniętą..?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...