niedziela, 14 sierpnia 2011

Wioha

Chodzi oczywiście o lekcję 66 przygód Anusiaka, Czesia, Konieczki i Maślany. Kiedy to babcia Anusiaka zagoniła zmęczonych całonocną grą w "Magicznych wojowników" chłopców do dojenia krów i obrządku gospodarstwa o 4.00 nad ranem - i Konieczko słusznie skądinąd zauważył, że wieśniacy całkiem spokojnie mogliby wszystko to zrobić i kilka godzin później! Powstaje zatem pytanie: dlaczego koniecznie tak się zaharowują przed świtem..?

No i ja mam taką samą refleksję. Po kiego grzyba jechałem na giełdę samochodową o 4.00 rano? I tak lało, wystawionych samochodów było więcej niż oglądających, a w ogóle jakikolwiek ruch zaczął się dopiero w okolicach 9.00. Kiedy byłem już porządnie zmęczony i głowa sama mi się składała na kierownicę Wunderbauma (jak nazywamy Ojcowego Passata - od "drzewka" Wunderbaum, które tam pewnie jeszcze poprzedni właściciel, Turek z Hamburga, zawiesił był...).

W dodatku znakomita większość nie przyszła czegokolwiek kupować - a tylko powymądrzać się, poprzyglądać, pogazować bezkarnie silniki do maksymalnych obrotów (kto, k..a jego mać, w realnym życiu aż tak ciśnie pedał???). Jednym słowem: nic z tego. Wrodzony pesymizm każe mi przypuszczać, że we wtorek rozpocznę wyczerpujące ćwiczenia gimnastyczne pt. "jak przerejestrować i ubezpieczyć Wunderbauma, mieszcząc się w maksymalnym budżecie 300 zł?" - co z góry wygląda na całkowicie beznadziejne przedsięwzięcie...

Pesymizm, bo teoretycznie, to ja owego Wunderbauma nawet sprzedałem byłem! Teoretycznie - podkreślam. Otóż podszedł człek, nawet mu całkiem przyzwoicie z oczu patrzyło i powiedział, że 4,5 patola może dać - potrzebuje samochodu na 2 miesiące dla pracownika i taki będzie idealny, a więcej wydać na to nie może. To ponarzekałem, że za taką sumę nie naprawię przedniego zawieszenia w Patrolu i nie ubezpieczę owego Patrola, od pół roku już stojącego na kołku. Zapewnił, że wszystko da się załatwić - mam tylko pojechać za nim do Sochaczewa, tam dostanę pieniądze, umowę, a przy okazji też i ubezpieczenie dla naszej Wendi oraz namiar na rewelacyjnego majstra, który za pół darmo naprawi jej zawieszenie.

Że byłem już zmęczony i śpiący, "kupiłem" ten bajer - wyjechałem z giełdy i stanąłem na najbliższej stacji benzynowej, bo nabywca miał jeszcze godzinę na giełdzie spędzić.

Naszła mnie po chwili refleksja, że jak mi bez łeb w tym Sochaczewie dadzą, Wunderbauma i jego papiery odbiorą, a samego gdzie przy drodze wyrzucą - to g...o będzie, a nie interes. Więc poprosiłem nabywcę, by jednak najpierw zatrzymał się na tej stacji, co byśmy może umowę spisali (broń Panie Boże, kasy od niego nie chciałem, to dobrze rozumiejąc, że przecież się nie znamy i nie musi mi ufać, że za nim pojadę...), w tym jego dane bym sobie spisał?

Zgodził się, ale obiecana godzina i pół drugiej jeszcze minęło, a ciągle go nie było widać. To zadzwoniłem po raz drugi. Stanęło na tym, że ma mi podać adres i sam mu Wunderbauma we wtorek rano dostarczę. Ciekaw jestem, czy poda? Wrodzony pesymizm każe mi sądzić, że tyleśmy się z nim widzieli... Ale - może się zdziwię?

W każdym razie, jestem zmęczony, śpiący i mam wszystkiego dość. Przed chwilą spanikowałem, że zgubiłem komórka (jednego, jedynego - szarego zresztą...): leżał cały czas pod klawiaturą końputera..!

Za to wczoraj spotkała nas tym milsza, że zupełnie niespodziewana wizyta baaaardzo dawno nie widzianych przyjaciół. Aż dziewczynki zatańczyły z tej okazji kadryla:
(no powiedzmy... dziewczyny to by zatańczyły, bo szybko pojęły, o co biega - ale im panienki na grzbietach noszone za bardzo przeszkadzały...)

Ponosiły gości mięciuśko:
I w ogóle, były bardzo miłe:
a pobudka dziś o 3.00 o tyle się przydała, że znowu stado znalazłem za ogrodzeniem: tym razem w lasku, do Wielkiego Padoku przyległym. Oj nie wiem, czy długo koniowie będą na noc na trawie zostawać, skoro takie mają zwyczaje..?

2 komentarze:

  1. W Sochaczewie nic Ci nie grozi, w razie czego jestem na posterunku zwarty i gotowy... ale z tymi łabserdakami interesów nie rób, miasto szemrane - mała moja rada, pozdrowienia "szeryf" z Sochaczewa i dyskutant z historycy.org - azdaj:)

    OdpowiedzUsuń
  2. to oglądanie samochodów porównaj sobie do oglądania porno dla ubogich na kanałach FTA

    skumasz wtedy dlaczego tak piłują silnik :)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...