wtorek, 9 sierpnia 2011

Przepęd dadaistyczny

Lepsza Połowa zrobiła cztery słoiczki rewelacyjnego dżemu z mirabelek - wtrząchnąłem właśnie jako deser po niemniej rewelacyjnym obiedzie miseczkę dżemku do pierdonkowskich herbatników pełnoziarnistych: mniam - mniam!

Jakkolwiek jestem w stanie, w którym - jak Lepsza Połowa czasem powtarza - i gówno by mi smakowało.

Jak chodzi o nasze miłujące pokój stado, a przede wszystkim o Czworo Wspaniałych, czyli Melona, Frontiera, Maleństwo i Bubę - to zasnąłem wczoraj przekonany, że wyłapałem je przed 23.00. Musiałem się chyba jednak mylić, bo obudziły mnie o 5.00 - ewidentnie wracając z Wielkiego Padoku. Co widać chociażby po konsystencji kupek - cała czwórka ma po młodej trawie rozwolnienie i robi na zielono.

Zaczynam się zastanawiać, czy z tym odrobaczaniem planowanym na koniec tygodnia, to ja się aby nie wygłupiam? No bo skoro Czworo Wspaniałych chodzi tam co noc, to i ewentualne robale też już tam są... A i za dnia - dwukrotnie całą czwórkę z Wielkiego Padoku wyciągnęliśmy. Raz Lepsza Połowa, raz ja. Sprawiedliwie.

W zeszłym roku jakoś nam to bardziej ulgowo przechodziło...

W każdym razie - wykonałem już przepęd z padoku zimowego na Wielki Padok. Przepęd miał być rustykalny, a wyszedł dadaistyczny. Mógłbym do tego ideologię dorabiać (no bo trzeba było uważać, żeby na kabel elektryczny nie trafić, a i zakręt dla koni powinien być łagodny, a nie pod kątem prostym...) - ale szczera prawda jest taka, że taki mi po prostu wyszedł!

Nie zrobiłem zdjęcia, nie chciało mi się - zainteresowani i tak sami zobaczą, mnie to się z Duchampem kojarzy, o:
Z kształtu nader podobny!

Ponaciągłem też i naprawiłem ok. 40% ogrodzeń Wielkiego Padoku. Poprawiłem też ucieczkoodporność ogrodzeń Pierwszego Padoku - ale to syzyfowa praca. Dalia wlkp oparła się o płot koło wiaty - i całe stado poszło do Lasku (na szczęście, nie zdążyłem zdemontować ogrodzenia leśnego padoczku!) - bo płot nie wytrzymał.

Konie dostały efekt uboczny wszystkich tych prac, czyli świeże gałązki topoli - bardzo im smakowały. Zwłaszcza korę (skórkę właściwie...) uwielbiają, jako też i wszystkie świeżo założone kołki w płocie zostały natychmiast okorowane.

Ogólnie rzecz biorąc, jest mi dobrze. I dobrze mi tak!

1 komentarz:

  1. Wystawienie tego pisuaru w galerii jak dla mnie jest niesmaczne.

    No jeszcze rozumiem, gdyby to reprezentowało jakiś poziom wzornictwa przemysłowego, coś ekstra, jakiś pisuar z bajerem.

    A tak czy na miarę wystawienia dupy przez Krzyśka Skibę do publiczności.

    Admin R-O

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...