piątek, 19 sierpnia 2011

Pomroczność ciemna

Zacząłem już pisać dla Państwa dłuższy esej - będzie jutro. Trudno i darmo: dziś już nie dam rady! A to po pierwsze za sprawą posłów, którzy wczoraj jednak ów zakaz pastwiskowego utrzymania zwierząt gospodarskich (w slangu z ul. Wiejskiej zwany "zimnym wychowem") uchwlili. Jeszcze tylko bardzo mało prawdopodobna niezgoda Senatu lub weto prezydenta mogłyby coś w tej sprawie zmienić. W każdym razie zrobiłem co mogłem: tj. napisałem o tym i do "KT" i do "NCz!". Reszta - w rękach Najwyższego

Po drugie zaś: za sprawą gwałtownej burzy, która rozpętała się nad Boską Wolą ok. 16.15. Konie z Wielkiego Padoku ściągaliśmy już pod strugami deszczu - zresztą, nasza akcja nie napotkała zrozumienia i kiedy już nawet udało się nam je zapchać na padok zimowy, jeden tylko Gluś schronił się pod wiatą, reszta wolała wystawić tyłki do wiatru i stać na zewnątrz. Przemokliśmy jednak do suchej nitki (do końca nie było wiadomo, czy nas ta burza aby nie ominie...). No i oczywiście prąd wyłączył się. Na 3 godziny.

Co poza tym? Poza tym - bez zmian. W każdym razie: bez jakichś wstrząsających zmian na lepsze. Seria pięciu zastrzyków dla Frontiera, które mu pracowicie aplikowałem, skończyła się wczoraj: nie dostrzegam żadnych zmian w jego zachowaniu. Dalej ma gluta, dalej dziwnie rzuca głową po jedzeniu i od czasu do czasu kaszle.

Gruda u Neptuna chyba ani się nie powiększyła, ani nie zmniejszyła - za to przerzuca się na resztę: dziś miały grudę już Dalia wlkp, Maleństwo i Buba. Cóż: trzeba to po prostu przejść. Z godnością. Jak ospę czy inną szkarlatynę...

Przy okazji moich zajęć "energetycznych", poznałem w Warce bardzo sympatycznego pana Stanisława, jak się okazuje, wiernego czytelnika "Najwyższego Czasu!". Jeśli pan Stanisław i tu zagląda, o co nie pytałem - to serdecznie pozdrawiam!

A teraz idę wyrzucić na Wielki Padok Glusia i Melona. Panowie nie poszli za stadem po kolacji. Uparli się, że zostaną pod wiatą. No to ich zostawiłem. Myślę jednak, że już przemyśleli to zagadnienie i teraz patrzą na nie z zupełnie innej strony...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...