wtorek, 16 sierpnia 2011

Bez fotografii

Dzisiaj fotografii nie będzie: przyjechały ładne dziewczyny, zrobiły masę pięknych zdjęć koniom na Wielkim Padoku, czekamy teraz na maile ze zdjęciami od nich i nie będziemy psuli Państwu zabawy własną nieudolnością w tej mierze.

Dzień poza tym był kompletnie do bani. A to głównie za sprawą niedoszłej sprzedaży Wunderbauma - mimo wszystko wierzyłem jednak, że adres na który mam go odstawić, zostanie mi objawiony. Nie został, a numer telefonu, który był moim jedynym z potencjalnym nabywcą z Sochaczewa kontaktem (którego poza tym ani z imienia, ani z nazwiska nie znam...) - milczy.

Znakiem tego, pewnie bym dostał bez łeb i jeśli nawet z życiem, to bez Wunderbauma i bez pieniędzy wyszedł, gdybym w niedzielę jednak za nim do tego Sochaczewa pojechał..? No cóż: smutna to prawda, że człowiek człowiekowi wilkiem, po raz kolejny została udowodniona.

A ja od jutra nie mam już ani jednego samochodu z ważnym ubezpieczeniem. Per pedes przyjdzie się przemieszczać od teraz!

Zbudziły mnie dziś dokładnie o 4.56 pierwsze krople spadającego deszczu. Co prędzej pobiegłem na Padok otworzyć przepęd: jakoż koniowie bardzo skwapliwie schronili się pod wiatą - okazuje się, że jeśli nie liczyć Melona, który nigdy się tam nie mieścił, wchodzi pod dach całe, powiększone przecież ostatnio stado.

Za to potem miałem cztery taczki do wywiezienia...

Przed 8.00 deszcz ustał i konie wróciły na Padok. Poza tym, nic dzisiaj nie zrobiłem: byłem tylko w Warce po drobne zakupy - cały czas próbowałem się dodzwonić do Sochaczewa. Jak już wiemy: bezskutecznie.

1 komentarz:

  1. nigdy nie jest tak źle, aby nie mogło być gorzej

    także jakoś to będzie

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...