czwartek, 14 lipca 2011

Nasturcje mokną...

Zacznijmy od tego, że druh mój serdeczny Radek, którego sławy małojeckiej bronił będę jak własnej, zlitował się nade mną - i skosił zdecydowaną większość Wielkiego Padoku:

Jakkolwiek, z przyczyn niezależnych - nie do końca:
Kośbę zaczęliśmy w deszczu, a kilka chwil po wyjeździe Radka, znowu rozległa się kanonada wokół, a niebo przybrało taki wyraz:
Szaleństwo..? Być może. Ale ze skoszeniem Wielkiego Padoku nie można już było czekać dłużej. Teraz, jak tylko uda mi się sprzątnąć to, co leży (cokolwiek z tego się nie zrobi...) - za dwa, góra za trzy tygodnie będzie można wpuszczać tam konie, które potrzebują nowego pastwiska. A tak dalej nie miałbym ani siana, ani rezerwowego pastwiska...

Poza tym: dzisiejsze deszcze padają regularnie, planowo, zgodnie z prognozą. A skoro tak, to można się spodziewać, że i w dalszym ciągu prognoza będzie się sprawdzać. Zatem powinno się wypadać do rana - jutro zatem spokojnie roztrzęsiemy w południe trochę już przeschłą na wałku trawę, w sobotę się ją przewróci, w niedzielę zgrabi, skostkuje i zwiezie. Taki jest plan. A co z tego się uda? Zobaczymy...

Burze mamy dzisiaj по полному программу - "dziesiątego stopnia zasialania" nie wyłączając, piszę więc i publikuję z duszą na ramieniu, bo zaraz znowu światło zgaśnie...

W każdym razie, Lepsza Połowa sfotografowała swoje świeżo rozkwitłe na spirali ziołowej nasturcje:
Które teraz, rzecz jasna, mokną. Chciałem w nawiązaniu do tego faktu zapodać jakiś stosowny song. Czołówkę jednego z popularnych seriali dla lemingów cenzura wewnętrzna nakazała mi pominąć, więc w takim razie, proszę Państwa: "Kwiaty ojczyste":
Lepszej Połowie jednakowoż, nasturcje kojarzą się z jedną z bajek braci Grimm: z tą o kociołku z kaszą, której szlachetny pan życzy sobie z nasturcjami właśnie... Ktoś ma jakąś wizualizację na podorędziu..?

3 komentarze:

  1. Witam,
    Polecam skonsumować te piękne kwiaty, mają bardzo fajny słodko-ostry smak. Pięknie wyglądają w sałacie.

    Pozdrawiam
    Mark0wy

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę ci (pozytywnie) tej przestrzeni, terenu, eeeehhh...

    właśnie piszę z ciasnego mieszkania w blokowisku w industrialnym mieście

    Admin R-O

    OdpowiedzUsuń
  3. To chyba mniej popularna odmiana "Night and Day", również polecam skosztować....a z nasion w marynacie uzyskuje się namiastkę kaparów. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...