piątek, 8 lipca 2011

Dziewanna

Lepsza Połowa wybrała się wczoraj z aparatem na naszą "pustynię" (właściwie, to już "byłą pustynię"), uwiecznić dziewannę. Dlaczego dziewannę? Dlatego:
Jest to dziewanna - gigant. Zadziwia nas swoim rozmiarem od dawna, teraz po raz pierwszy Lepsza Połowa odważyła się ją uwiecznić. Zaiste - dziewanna ta może przesłonić cały świat:
i nawet nie trzeba kucać, żeby tak się stało...

Poza tym, Lepsza Połowa uwieczniła też i inne roślinki - głównie ze "skalniaka", czyli spirali ziołowej:






ale także i moją "eksperymentalną grządkę" z litewską fasolą, dorodnie już kwitnącą:
oraz agrest z dodatkowym zwierzątkiem przy pracy:
oraz zawartość moich improwizowanych (z resztek desek) gazonów pod oknem chatki:
Cała ta bujność to wszystko na końskim nawozie jest!

9 komentarzy:

  1. A ja jestem zadowolona z mojego koziego... dzikie pieczarki w ogródku, pod folią, na polu, plus kanie, to jest coś. ;-) a co z twoimi pieczarkami?

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziewanna imponująca! Kwiatki zbieracie i suszycie? Na kaszle i zapalenia krtani zima są idealne!I ogórecznik piękny, no w ogóle ziołownik jak się patrzy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam dziewannę, jest bardzo romantyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. @ Kresowa Zagroda

    Pieczarki bywają. Właśnie zjadłem jedną świeżą. Z tym, że bywają po jednej, po dwie raz na kilka dni - podejrzewam, że grzybnia którą z uporem drugi rok sadzę ma na razie tyle możliwości wegetatywnego rozrostu, że jej do tworzenia owocników nie spieszno. Ale już bywają, a to i tak o wiele lepiej niż rok temu!

    @ Asia i Wojtek

    Ogórecznik faktycznie, udał się nad spodziewanie, niedługo nawet dziewannę zagłuszy :-) A co do suszenia kwiatków to są takie plany - w zeszłym roku trochę nasuszyliśmy, przydało się - ino musi ciut obeschnąć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na spirali bujno jak nie wiem co i fasolka rosnie ,widze ze u Was nie ma slimakow u mnie z fasolki zostaly patyczki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy to fenkuł?- te pierzaste, mocno powcinane liście na trzecim zdjęciu ogródka ziołowego?

    OdpowiedzUsuń
  7. @ Anonimowy

    To koper anyżowy.

    OdpowiedzUsuń
  8. "Cała ta bujność to wszystko na końskim nawozie jest!"

    Kiedyś w ramach jakiegoś projektu naukowego wyliczyłem finansową wartość kilograma kupy. Nie pamiętam ile to było, zdaje się, że coś w granicach kilku groszy za 1kg.

    Brali mnie za (nieszkodliwego) wariata.

    A tu proszę - twarde dowody.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...