niedziela, 12 czerwca 2011

Krowa jest najważniejsza

Pan Zbyszek wyciągnał mnie dziś przed 7.00 rano na wycieczkę w stronę rzeki Radomki. Najdalej zajechaliśmy do rezerwatu Dęby Biesiadne tuż obok Ryczywołu (tyle, że jeszcze po północnej stronie Radomki). Postój wypadł w Chodkowie, gdzie tuż obok mostu nad Radomką znaleźliśmy pustą, ogrodzoną działkę - można było konie rozkulbaczyć i puścić luzem na trawę.

Niestety, Bubę tak zafascynowała krowa upalowana po przeciwnej stronie drogi:
że ani owies, który pan Zbyszek przywiązł w sakwach swojej kulbaki, ani rosnąca wokół trawa nie zdołały jej od tej fascynacji oderwać. Po prostu: krowa jest najważniejsza!

W ogóle, to dumny jestem z Buby. Wycieczka trwała, łącznie z popasem, 7 godzin. Buba rwała się do przodu tak samo w pierwszej, drugiej, jak i w siódmej godzinie wyprawy - i jestem przekonany, że spokojnie mogłaby ten dystans zrobić jescze raz dzisiaj, bez szkody dla zdrowia. A nie mogę powiedzieć, żebym tego konia trenował w jakikolwiek systematyczny sposób - choć, naturalnie, ma więcej ruchu niż czworonogi zamieszkujące na codzień boksy w stajniach. Jednak - co krew, to krew. No i, jak zauważył pan Zbyszek (co mi się bardzo spodobało...) - jak się robi jeden krok długości 1,8 m, to można chodzić na długie spacery...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...