sobota, 2 kwietnia 2011

Dzień gospodarski

Konie dostały nową lizawkę, zamówiłem na środę nawozy, zrobiliśmy zakupy, potem posprzątałem pod wiatą, wymieniłem cieknący kran pod wiatą i rozsypałem wapno na Pierwszym Padoku. Trochę dziwnie się czuję, żadnego z tych osiągnięć nie mogę pokazać, bo się już ciemno zrobiło, nie pora robić zdjęcia - ale niewątpliwym plusem jest, że nie muszę się schylać, żeby zawiązać sznurówki! Zupełnie jak ta dama:
Tylko odblokowanie mojego zablokowanego od kilku dni telefonu okazało się przedsięwzięciem tak skomplikowanym, że bez wizyty w centrum Warszawy - nie do zrobienia. Na razie zatem można mnie ścigać tylko mailowo albo tam - tamem. Nie umiem przewidzieć, kiedy to się zmieni. Idę spać. I wiecie Państwo co..? Bardzo dobrze będzie mi się dzisiaj spało...

3 komentarze:

  1. Dama bardzo urocza, bardzo modny hair cut, makijaż też niczego sobie.

    Warszawa, hmm, to inny świat - poza rozsądnym zasięgiem jeśli chodzi o transport - czasem mam wrażenie, że jakby na granicy Dolnego Śląska postawić druty i zasieki, ogłosić oderwanie prowincji od Macierzy (aby zyski z KGHMu zostały w regionie), to mało kto by to nawet u nas zauważył.

    OdpowiedzUsuń
  2. Spoko .Już niedługo się doczekacie .Jeszcze tylko podszykują wam autostrady parę innych dupereli i już możecie stawiać zasieki:) Gute Nacht

    OdpowiedzUsuń
  3. patrząc na politykę aktywnego demontażu Państwa Polskiego prowadzoną przez PO, to kto wie co się może zdarzyć

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...