wtorek, 19 kwietnia 2011

CDMA - ha, ha, ha..!

Jutro upływa ostatni dzień dwuletniej umowy z Erą na blueconnect. Podnieciony tą jakże zachwycającą perspektywą, zawędrowałem do sklepu Orange w Warce (Plusa wykluczyłem od razu, bo z porównania ofert cenowych, które wykonałem wcześniej w domu, był absolutnie 100 lat za Murzynami...). No i widząc jak byk na pudełku z modemem napis "made for PC and Mac computers" - dałem sobie wcisnąć modem CDMA.

Na szczęście, można to zwrócić w ciągu 30 dni, co zapewne jutro przejeżdżając przez Warkę uczynię.

Co z tego, że "made for..." - jak sterownika niet. I nawet nie ma jak ściągnąć - Wujek Google żadnych wyników w tej kwestii nie podsuwa. No i nawet nie wiem w rezultacie, czy to całe CDMA ma u mnie zasięg, czy go nie ma. Wszystkie jak jeden numery telefonów - pomocy technicznej Orange, serwisu producenta, infolinii Orange - są, co przecież oczywiste - "chwilowo niedostępne". I tak już drugą godzinę. Więcej czasu na to tracić nie zamierzam.

I tylko szkoda, że znowu się okazało, że jesteśmy do Ery przypisani jak chłop pańszczyźniany do ziemi :-(

14 komentarzy:

  1. jakie są powody niechęci do przedłużania umowy w erze i wybrania orange?

    OdpowiedzUsuń
  2. Pochodzę ze wsi na odludziu, czyli z miejsca o podobnej infrastrukturze, co obecne miejsce zamieszkania JK- i moje przejścia z "mobilnym internetem" są nieopisywalne przy pomocy języka parlamentarnego. Niestety, te wszystkie sieci są takie same- fatalny transfer, słaby sygnał. Takie są uroki życia na wsi, i trzeba się z tym pogodzić. Odradzam jednak Orange- są drożsi i mają więcej problemów technicznych (zazwyczaj- może w Boskiej Woli jest akurat lepiej z tym; nie ma wśród Twoich znajomych nikogo z "mobilnym internetem", aby zasięgnąć języka?).
    Pozdrawiam
    Woody_90

    OdpowiedzUsuń
  3. Woody_90 wszystko napisał. Jest Wielki Tydzień i nie mogę kląć, a w inny sposób oddać tego nie sposób...

    OdpowiedzUsuń
  4. Współczuję, to jeden z powodów, dla których obawiam się zamieszkania bardziej na wsi.
    Najlepiej iść do salonu z lapkiem i niech Ci tam pomogą zainstalować - ja akurat bardzo lubię ich salony i jestem od lat zadowolona z Orange

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. kiedyś jednemu kolesiowi ze wsi pomagałem opanować wzmacniacz sygnału gsm z zewnętrzną anteną na budynku

    wszelkie problemy zniknęły po montażu

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeżeli to modem USB, to sterownik jest pewnie zapisany w pamięci modemu. Po włożeniu modemu do gniazdka USB powinna być widoczna w eksploratorze dodatkowa partycja.

    OdpowiedzUsuń
  8. @ artur xxxxxx

    Też tak myślałem przez chwilę. No, ale jakoś się nie pokazuje... Komputer generalnie tego ustrojstwa w ogóle nie widzi. Nic tu nie zdziałam, z próżnego i Salomon - itd.

    @ Iw

    Nie mam laptopa.

    OdpowiedzUsuń
  9. można zabrać do salonu PC z klawiaturą i myszką, a jakiś monitor chyba będą mieli, i dać na piwo jakiemuś młodemu chłopakowi z salonu

    cdma wydaje się ciekawą opcją
    a jak nie - jedynie antena zewnętrzna/wzmacniacz sygnału/itp.

    warto też zapłacić więcej, za sieć, która daje lepsze parametry jeśli chodzi o jakość

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie dałoby się po prostu wykręcić dysk twardy z komputera, i zawieźć do salonu? Było by to na pewno wygodniejsze, niż targanie się z całym pudłem.
    Woody_90

    OdpowiedzUsuń
  11. Młody chłopak w salonie Orange w Warce..? I jeszcze taki, który widział bodaj kiedyś Macintosha (i nie chodzi mi tu o jabłko)..? A co taki człowiek robiłby w tym miejscu..?

    Nie no, spróbuję jeszcze. W końcu mam 30 dni. Tyle, że o północy kończy mi się internet w Erze, więc tak czy inaczej jutro będę musiał coś zrobić, inaczej się nie zobaczymy tak szybko :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sam mieszkam na odludziu ale ostatnio pozytywnie zaskoczyłem się ofertą Playa. Roku temu byłem w salonie to oferowali mi zasięg tylko w GSM a teraz na mojej zapadłej dziurze UMTS śmiga, że aż miło.

    BTW: co do modemów na USB to polecam dokupić przedłużkę i modem podpinać przez nią a potem przed połączeniem się z netem wkładać modem do średniogłębokiego garnka. To podobno to ekranuje szumy i jakość sygnału się poprawia.

    Podzrawiam
    Edwin.

    OdpowiedzUsuń
  13. Blueconnect jest zawieszony na przedłużce USB i wisi sobie pod sufitem, a do tego ma jeszcze doczepioną zewnętrzną antenę, wyprowadzoną nad kalenicę dachu. Co daje 1, w porywach do 10 kB/s... O ile się połączy... I o ile połączenie nie zerwie... Ani nie zawiesi systemu...

    Z tym bym tak zrobić nie mógł, bo wymaga zasilania, a na strychu nie mam kontaktu (ani pod sufitem). Ale spoko. Zwykły kabel antenowy, telewizyjny, powinien sprawę zasięgu załatwić. O ile w ogóle zadziała. Przeszukanie forów specjalistycznych, co właśnie udało mi się, nie bez pewnego trudu wykonać - daje mieszane wyniki. Sterowników podobno nie ma, ale podłączony kablem ethernetowym (i taka możliwość jest), powinien być teoretycznie rozpoznany przez system. Pewnie najpierw trzeba jednak odinstalować blueconnecta. Trochę się boję grzebać, bo nie mam z czego przeinstalować systemu, jeśli się kompletnie wysypie przy takich eksperymentach!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiem jaki to Mac, czy intelowski, czy klasyk z PPC, ale wystarczy wziąć od jakiegoś kolegi co się odrobinę zna na komputerach płytkę z linuksem Ubuntu i386 albo PPC dla starych Maków - odpalić system z płyty bez instalacji (tryb liveCD) i kliknąć w ikonkę Network Managera, prawy górny róg - dziecinnie proste i z automatu - będzie przynajmniej wiadomo czy to ustrojstwo działa i czy jest zasięg.

    A co do Playa (NIE BRAĆ ABONAMENTU! - choćby nie wiem co zrobiła panna w salonie - straszliwie kombinują), natomiast oferta pre-paid - jak się patrzy - brać i nie pytać.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...