wtorek, 1 lutego 2011

Suspens

Co jakiś czas przepłukuję opuchłe i obolałe gardło płynem barwionym karmelem o nazwie „Scotch Whisky“ („made for Tesco“..!). Nawet trochę pomaga. Poza tym, walczę z mokrawym (suche się już skończyło) drewnem w naszej kozie, co by uzyskać jakąś znośną temperaturę po kilkugodzinnej przerwie w ogrzewaniu chatki – skutek wyprawy do Kozienic po leki i na zakupy. I w sumie nie miałbym żadnego powodu, żeby dzisiaj zawracać Państwu głowę, gdyby nie nagły zwrot akcji…
Najpierw dostałem sms-a, a potem przeczytałem to sobie na mailu, który się w międzyczasie załadował. Nasi przyjaciele z Estonii wybierają się na konferencję w Aszchabadzie 22 – 24 kwietnia – i dostali też imienne zaproszenie dla mnie jako reprezentanta „Akhal-teke people“ w Polsce. I co tu zrobić z takim honorem, jak brak perspektyw, żeby choć na bilet (Aerofłot tani nie jest!) starczyło..?

11 komentarzy:

  1. Nie pozostaje Ci nic innego jak sponsora znalezć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Koń nie trenowany. Nie sądzę, bym dalej niż do Lublina dojechał. Zresztą, trzeba by jutro rano ruszać, żeby na 22 kwietnia zdążyć, a gdzie wizy, gdzie pozwolenia..? Wprawdzie, co już wypraktykowałem, ludzie samotnego jeźdźca wszędzie chętnie przyjmą, ale jednak za nocleg, żarcie, siano i owies dla zwierzaka - też trzeba płacić, co w przeliczeniu na te 6 tysięcy kilometrów stąd do Aszchabadu robi się sumą niemałą.

    Cóż: najrozsądniej jest po prostu o sprawie zapomnieć. Będzie jeszcze kiedyś okazja do Turkmenii pojechać...

    OdpowiedzUsuń
  3. ja nie żartowałem, znajomy do Mongolii autem pojechał, terenówką

    kiedyś mi pokazywał zdjęcia z podróży

    OdpowiedzUsuń
  4. ech kozienice moje ukochane :)
    serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. @Jacek:
    a nie mozesz zadzwonic do paru pism gdzie o koniach pisales i zaproponowac im, ze napiszesz im swietny reportaz z konferencji w Aszchabadzie w zamian za zasponsorowanie biletu?

    OdpowiedzUsuń
  6. Już to zrobiłem. Inna sprawa, że bez większej wiary w sukces: końskie pisma nie artykułami żyją, a już na pewno nie artykułami za kilka tysięcy!

    OdpowiedzUsuń
  7. Okazuje się, że za bilet i pobyt zwracają... :-)))

    OdpowiedzUsuń
  8. @Jacek:
    :)))))))) to zobaczysz Aszchabad ;))))

    OdpowiedzUsuń
  9. To gratuluję i zazdroszczę egzotycznej wycieczki!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...