niedziela, 13 lutego 2011

Miłość na śmietniku i zwiastun wiosny

Ledwo się Krystyna do nas wprowadziła, a już sprasza sobie kawalerów. W dodatku, akurat na nasze przydomowe śmietnisko, gdzie zaloty odbywają się w obecności licznej publiczności:
Krystyna po lewej, amant (długo przez nas trzymany za kotkę - ze względu na filigranową budowę ciała - ale cóż: okazał dowodnie swoją męskość w całej jej okazałości tak, że wątpić już nie ma jak...) po prawej. Śmieci w środku, publiczność w tle.

Krystyna, jak nas zapewniali przyjaciele z Warszawy, jest wysterylizowana. Jakoś to ani jej, ani Białemu w namiętnym i bardzo głośnym flircie na razie nie przeszkadza...

Sylwestra natomiast, ogłosiła wobec tej obyczajowej afery całkowite desinteresment. Popychana w stronę flirtujących patrzy na nich okrągłymi jak spodki ze zdziwienia oczami, po czym z godnością oddala się do własnych spraw.

Lepszej Połowie zaś ukazał się zwiastun wiosny. Jej kompozycja wazonowa z gałązek wierzby:
zakwitła:

Chciałem,  korzystając z pięknej pogody, wsiąść na Bubę i pójść pozwiedzać świat. Ale mnie wkurzył ojciec naszego Sołtysa. Wjechał nam na zaorane pole, oczywiście utykając na amen - oczywiście nie dałem rady go wyciągnąć i trzeba było ciągnik wzywać - stratował nam przy tym dwa derenie które z takim trudem sadziliśmy i podlewaliśmy w zeszłym roku - i jeszcze nie dostrzegł w tym fakcie niczego zgoła nagannego: no bo on przecież musi przejechać... Do jasnej cholery, a jak ja zacznę ludziom po ogródkach jeździć to co, szczęśliwi będą..?!

13 komentarzy:

  1. oj, jak miejscowy chce przejechać to przejedzie...

    prawda stara jak świat

    mój ojciec - fajter praworządności - zrobił błąd i w domku na wsi walczył z miejscowymi o dziką drogę przez nasz podjazd - zamiast odpuścić od razu i się dogadać

    byłą walka na poziomie gminy, betonowe słupy które ktoś ukradł, i polegliśmy, jeszcze w planach nam część podjazdu obcięli, a część na dziko

    offtop:
    właśnie minął dokładnie miesiąc, odkąd sam założyłem sobie bloga - i zdałem sobie sprawę, że prawdziwym "prowodyrem" tego czynu jesteś własnie ty

    poradziłeś aby założyć konto na guglu, kiedy gadałem z tobą jako anonimowy o kablu podgrzewanym i twojej hacjendzie

    no to założyłem

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczęście w nieszczęściu, ze do stratowania dereni doszło w stanie ich względnego spoczynku, kwiatów jeszcze chyba nie wypuszczają? Może przetrwają.

    A co do kotów... będą małe czarno-białe kotki moim zdaniem :) Te zwierzęta to jednak zupełnie nieodpowiedzialne są... nie są w stanie zapewnić bytu potomstwu a się mnożą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi miło. Lubię być prowodyrem :-) Bloguj na zdrowie! Tak naprawdę pierwsza ważna "rocznica" to dwa miesiące - bo wtedy Analytics zaczyna dawać sensowne dane porównawcze miesiąc do miesiąca jak chodzhi o ruch i widać - czy dobrze idzie.

    Zaś co do przejazdu: tu mowy nie ma o żadnej walce. Pomysł, żeby objeżdżać drogę (w jakimkolwiek by nie była stanie...) zaoranym polem na które (bo jest niżej niż droga...) przez całą odwilż spływała woda, jest zwyyczajnie głupi. Nawet ciągnikiem łatwiej już po drodze przejechać niż po tym trzęsawisku! Ale co ja poradzę..? Standardem tu jest - próbować, a nuż się uda..? A że potem zostaję z takim delikwentem którego nawet nie mam szansy sam wyciągnąć z błota...

    OdpowiedzUsuń
  4. @Wojciechu

    Myślę, mimo wszystko, że Krystyna naprawdę została wysterlizowana i jej prowokujące zachowanie to tylko utrwalony behawior. Ale przynajmniej będziemy mieli wesoło! Biały, który do tej pory, od dwóch lat, przychodził do nas przy dobrej pogodzie na kilka godzin około południa opędzić co głupsze myszy na padokach - ruszyć się spod domu nie chce...

    OdpowiedzUsuń
  5. czy analytics to wlasnie ten panel ze statystykami czy jakiś dodatkowy plugin?

    tak czy inaczej dziękuję za dodanie mnie do listy blogów, bo na 4000 tys odwiedzin 90 wizyt mam od wlasnie z adresu boskawola

    OdpowiedzUsuń
  6. oj, miało być oczywiście 4 tysiace a nie 4000 tys :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Google Analytics to plug in, który musisz sobie zainstalować. Na szczęście, jest to bardzo proste. Wystarczy przez bloggera wejść na "Moje konto/My accounts" - i tam, jeśli tego do tej pory nie zrobiłeś, wśród "usług do dodania", będzie właśnie "Goole Analytics". Jak to otworzysz, znajdziesz w środku szczegółową instrukcję jak zainstalować na stronie "kod śledzenia" i obrabiać dane.

    Statystyki które podaje sam tylko Blogger można traktować co najwyżej pomocniczo. Analytics pokaże Ci o wiele więcej źródeł ruchu na Twojej stronie, niż mógłbyś się w ten tylko sposób dowiedzieć - chociażby.

    OdpowiedzUsuń
  8. jasne, popracuje nad tym pluginem, jeszcze raz dzięki za rady (tobie Wojtek też za poprzednie wskazówki)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak Google Analytics to ciekawa sprawa. I Ty możesz wiedzieć jaką rozdzielczość ekranu i wiele różnych dziwnych rzeczy mają Twoi Czytelnicy. Ot możliwość bycia Wielkim Bratem się... demokratyzuje?

    OdpowiedzUsuń
  10. @RO
    I jak chcesz mieć więcej wejść, to może wybierać na niektórych blogach bloggera komentowanie jako nazwa/adres url - wtedy masz linka aktywnego do swojego bloga. Pomaga to w SEO no i czytelnicy mogą bezpośrednio wejść, a nie muszą myśleć i klikać 2 razy (co jest bardzo istotne w dzisiejszym internetowym i szybko frustrującym się świecie).

    OdpowiedzUsuń
  11. czyli zamiast Racjonalne Oszczedzanie mam mieć dokładnie nazwę http://www.racjonalne-oszczędzanie.blogspot.com/ linkującą do adresu http://www.racjonalne-oszczedzanie.blogspot.com/?

    dobrze to rozumiem?

    to nie jest spam przypadkiem?

    R-O,
    (z 2go kompa)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozumiem już, późno zakumałem, zmęczenie - dziś pakowanie i zamieszanie w domu, przygotowanie mojej "srebrnej foki" do boju, łatanie anteny CB...

    A jutro kierunek Starogard Gd., korki, fotoradary, patrole, min. 8h jazdy przez nasz piękny kraj.

    OdpowiedzUsuń
  13. A u mnie jeszcze nadal śnieg leży, napadało przez ostatnie dwa dni i zmarzło!
    Ale słoneczko dziś piękne świeci od rana!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...