niedziela, 23 stycznia 2011

Rozczarowanie Sylwestry

Nasza kota dnie bardzo chętnie zwykła spędzać na strychu chatki - gdzie mogła sobie przez nikogo nie niepokojona drychnąć do woli. Prawdę pisząc, odkąd byliśmy zmuszeni przejść do aktywnych form zwalczania trapiącej nas plagi myszy, nie wpuszczaliśmy jej tam w obawie, że złapie się w pułapkę lub zeżre truciznę. Dziś jednak, kotę już na samym progu czekała przeszkodza:
Przeszkoda wabi się Krystyna i na razie będzie mieszkać na strychu:
Skąd zresztą nie ma najmniejszej ochoty schodzić. Gabarytem nie różni się specjalnie od Sylwestry. Jest jednak podobnoż łowna (fakt: rano przy drzwiach leżała złowiona mysz...). No i co najmniej dwa razy młodsza. Podrzucili nam ją wczoraj przyjaciele z Warszawy, którzy już sobie z opieką nad gromadą takich znajd ledwo co radzą. Od razu zaznaczam: schroniska dla niechcianych kotów nie zamierzam otwierać..! Krystyna jest wyjątkiem. Mamy nadzieję, że jak się oswoi, to nam problem myszy w chatce i okolicach - rozwiąże...

Sylwestrze zaś, niestety, pozostał odwrót:

Ten śnieżek, który Państwo widzą w tle tak sobie padał i padał przez całą noc i pół dnia - aż się go zaczęło robić tyle, że o możliwość swobodnego wyjazdu zwątpiłem. W niejakim więc pośpiechu przerzuciłem rano przyczępę siana i przyczepę słomy pod wiatę, co by od zmiennych kolei losu kolein łączących nas ze światem nie być tak bardzo zależnym. Zgrzałem się i jak skończyłem - ubzdryngoliłem się połową piwa... Nic mądrego zatem dzisiaj nie napiszę...

4 komentarze:

  1. ta fura w tle, za kotem, to mi ładnie wygląda...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale to kot jest w lepszym stanie technicznym i świeżo po przeglądzie..!

    OdpowiedzUsuń
  3. Krystyna ma takie spojrzenie, że nawet mój pitbull by się wystraszył. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jeśli można, to ja chciałbym zadedykować Krystynie punkową piosenkę z mojego dziedziństwa:

    http://www.youtube.com/watch?v=GxciGfr5Dyo

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...