czwartek, 27 stycznia 2011

Be like others…


Jest taki film o irańskich transseksualistach. Prawdę pisząc, nie to jednak miałem na myśli: taką samą frazę słyszałem w jakimś horrorze o mieszkańcach idealnego osiedla w którym „coś“ zjada każdego, kto wyglądem swego obejścia lub zachowaniem odbiega od normy. Ktoś pamięta jak się ten film nazywał..?

O co come’on..? Oczywiście te maty grzewcze i inne temu podobne, co to miałem sprzedawać zamiast ziółek też Diabli wzięli. No i wróciłem do punktu wyjścia: znowu jestem kompletnie bezrobotny, bez żadnych konkretnych perspektyw na przyszłość. Rzecz jasna zaangażowałem do poszukiwania pracy wszystkich znajomych i przyjaciół, jakich tylko mogłem wydzwonić.

Dostałem propozycję. Jaką..? Cytuję: przenieś się do X. razem z końmi – przynajmniej wyjedziesz z tych slumsów gdzie mieszkasz, będziesz miał media, internet, normalne mieszkanie… Na koniach ktoś tam szkółkę jeździecką dla dzieci urządzi (!!!). Będziesz mógł się umyć, bo pewnie teraz tego nie robisz. I temu podobne argumenty.

Żyć się odechciewa jak człowiek coś takiego słyszy..!

Radzimy sobie od półtora roku, poradzimy sobie jeszcze czas jakiś. Bez takich propozycji.

20 komentarzy:

  1. Takie rady są najlepsze, sam je uwielbiam... Mam nadzieję, że coś razem wykombinujemy. Nie da się ukryć, że potrzeba matką wynalazków.

    OdpowiedzUsuń
  2. Panowie, zupełnie nie wątpimy, że się uda "wyjść na prostą". Zarówno Wam, jak i nam. Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  3. A kto powiedział, że zawsze będzie pięknie, bezpiecznie i bezproblemowo? Za swoje marzenia o ciekawszym życiu niż zakłada średnia krajowa, wszyscy płacimy swoją cenę. Każdemu z nas nie jest łatwo, a okresowo chyba wszyscy wpadamy w jakieś doły finansowe. Najważniejsze, to nie dać się stłamsić tym przeciętniakom, którzy prowadząc nudne, pozbawione kolorów i celów życie, marzą tylko, by ściągnąć do swojego poziomu wszystkich, którym udało się w życiu zamarzyć o czymś więcej.
    Za każdym życiowym zakrętem w końcu wychodzi się na prostą, czego Tobie Jacku i wszystkim chwilowo "pozakręcanym" życzę jak najszybciej :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. ..."Najważniejsze, to nie dać się stłamsić tym przeciętniakom, którzy prowadząc nudne , pozbawione kolorów i celów życie, marzą tylko, by ściągnąć do swojego poziomu wszystkich, "...to jest b ważne ponieważ wyrażnie poprawia samoocenę:)...żenua:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Żenua... to jest szczekać z ukrycia i nie mieć odwagi cywilnej nawet do tego, by się podpisać :-(
    Prowadzimy blogi właśnie po to, aby poprawić sobie samopoczucie i podnieść samoocenę. Nie ma w tym nic żenującego, nie robimy tego dla nikogo innego, jak tylko dla siebie samych.

    OdpowiedzUsuń
  6. @Anonimowy
    Rozumiem, że według Ciebie powinniśmy się z Riannon i całą resztą zaprzyjaźnionych blogerów wstydzić, bo nie realizujmy Narodowego Planu Społeczno - Gospodarczego i nie uczestniczymy w socjalistycznym współzawodnictwie pracy..?

    Wiesz co..? W d..e mam socjalizm, plan i współzawodnictwo pracy! I co mi, rybeńko, zrobisz..?

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeden z najbliższych artykułów na Agepo poruszonej przez Anonimowego kwestii poświęcę. Może ludzi boleć, że zamiast powiększać PKB ludzie kombinują i oddają się przyjemnością nieopodatkowanym, wcale bogactwa klasy próżniaczej nie zwiększających.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sz. Gospodarzu jeżeli nie podoba Ci się współczujący komentarz do tekstu niejakiej/go Rajnionn to skasuj go a nie pociskasz jakieś bajki jakobym to ja spowodował zamieszki w Egipcie;( pozdrawiam ponad przeciętniaków .Antoni Bezramion
    ps.panie W.M jeżeli naprawdę wierzy pan w to co tu wyżej pan napisał to ...szkoda gadać;(... ale napisz pan ten artykuł pośmiejem się w szerszym gronie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. @Anonimowy

    Nie kasuję Pańskiego bełkotu tylko dlatego, że sam Pan sobie wystawiasz najlepsze, tj. najgorsze świadectwo. Nic tu się nie da dodać...

    OdpowiedzUsuń
  10. Brawo panie Jacku aleś mu pan do...ł
    Pozdrawiam wierny czytelnik Stefan Pustak

    OdpowiedzUsuń
  11. eeee tam, najważniejsze to nie słuchać pitolenia frustratów - muchy lataja koło ucha i sobie bzyczą...

    i co? mam może mieć pretensje do muchy, że jest muchą?

    wracając do tematu finansów,

    szanowny autorze - wyznałeś ostatnio, że zainwestowaleś w końską kupę - może czas więc zebrać odsetki z tej inwestycji...

    może posadźcie tam, na tej kupie, pieczarki czy jakieś japońskie grzybki, żeńszenie, czy inne zyskowne uprawy (wy się znacie lepiej, wojtek także) - niech rośnie, sprzedaje się i kasę przynosi...

    powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Pieczarki dawno posiane. Ciekaw jestem co z tego wyniknie: w zeszłym roku pojawiły się dokładnie 3 grzybki, z czego jeden skonsumowliśmy, a 2 zostawiliśmy "na rozmnożenie". Mam nadzieję, że się rozmnożyły chociaż :-)

    A tak w ogóle - to chociaż nie mam do tego najmniejszych racjonalnych podstaw - jakoś dziwnie: jestem dobrej myśli. I co zrobić w tej sytuacji..?

    OdpowiedzUsuń
  13. może tym pieczarkom za słonecznie i za sucho było, aby się grzybnia rozrosla, ciepłe lato

    może jakiś parawan, czy żywopłot im dosadzić

    a może nie ten gatunek pieczarkowatych, ich kilka jest bodajże

    a może grubsza, i bardziej skoncentrowana warstwa końskiego porduktu...

    mniejsza o to, tak sobie analizuję, też myślę, że będzie dobrze, trzeba iść w zaparte i robić swoje.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzień dobry,

    Chciałem tylko napisać, że ten Anonimowy z tego wątku z nieznanych pobudek podszywa się pode mnie. Ja czekam ciągle na artykuł o aktualnych trendach w hodowli koni achałtekińskich, żeby sobie trochę podyskutować.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobry wieczór

    Szanowni Państwo pragnę zauważyć że Anonim z pierwotnego wątku po kulturalnym zwróceniu uwagi jednak się zreflektował (Antoni Bezramion) więc o podszywaniu się nie może być mowy. Jeżeli mógłbym prosić w związku z ogólnie napiętą sytuacją o bardziej wyważone komentarze

    Dziękuję i Pozdrawiam Pustak Stefan

    OdpowiedzUsuń
  16. sorry coś mi tu nie pasuje... jak można nazywać się Pustak ?:(

    OdpowiedzUsuń
  17. cd..."Najważniejsze, to nie dać się stłamsić tym przeciętniakom, którzy prowadząc nudne, pozbawione kolorów i celów życie, marzą tylko, by ściągnąć do swojego poziomu wszystkich, którym udało się w życiu zamarzyć o czymś więcej."...Prowadzimy blogi właśnie po to, aby poprawić sobie samopoczucie i podnieść samoocenę...."... poprawianie samopoczucia i jak rozumiem utwierdzanie się w ponadprzeciętności poprzez poniżanie choćby wyimaginowanych "przeciętniaków"... wg mnie jest nietaktem lub bardziej dosadnie zwykłym chamstwem. Bezramion Antoni

    ps Użalanie się nad sobą niestety nijak pasuje do Nietzscheańskiej moralności panów;(

    OdpowiedzUsuń
  18. W języku polskim przymiotniki, nawet te pochodzące od nazwisk lub nazw własnych piszemy małą literą - chyba, że są na początku zdania, lub same tworzą nazwę własną. Kto tego nie wie jest ciemniakiem. Amen.

    OdpowiedzUsuń
  19. tak to jest argument ..." Nigdy nie zapominajcie! Im wyżej wzlatujemy tym mniejsi wydajemy się tym co nie umieją latać".

    — Fryderyk Nietzsche

    OdpowiedzUsuń
  20. A mi sie podoba i gratuluje autorowi odwagi w wyborze swojej drogi zycia.

    Ja mam to czego on nie ma - niezla prace i brak jego klopotow - a on to czego ja chce - wolnosc i poczucie ze robi to, co mu odpowiada. Kazdemu wedlug potrzeb, uczyli klasycy ;)

    Podsumowujac - tak trzymac! Zebym mial komu zazdroscic ;)

    I moze w koncu przekonam zone ze oddalenie sie od cywilizacji nie jest koncem swiata, tylko zmiana perspektywy.

    Przemax

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...