czwartek, 20 stycznia 2011

Baśniowy ogród

Nocny opad atmosferyczny w postaci stałej przy braku wiatru pokrył otaczające nas błoto niepokalaną bielą i wysrebrzył badyle porastające ciągle jeszcze niezagospodarowane doły w pobliżu naszej chatki:
oraz drzewa Lasku Centralnego:
Bardzo mi się podoba nasza samotna brzoza nad hydrofornią: co prawda najkorzystniej wyglądała rano, gdy karmiłem konie jeszcze przy świetle elektrycznym - ale to było nie do sfotografowania:
Co my tu jeszcze mamy..? Ano tak: Buba, czyli Osman Guli w swojej ulubionej pozie "na źrebaka":
i Gluś w swojej samotni:
reszta czterokopytnych przebywała akurat pod wiatą. Za to na świat Boży wyjrzał osobnik stanowczo najmniej z nas wszystkich entuzjazstyczny wobec "białego gówna":

2 komentarze:

  1. ..i jak okiem sięgnąć ani jednego wrednego babola(=sąsiadka) obgadującego cię za plecami, ani blokowego menela myślącego coby tu ci zakosić.

    Pięknie, pięknie, pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest trochę bardziej złożona kwestia. O czym chyba napiszę wkrótce na Agepo - choć już mnie Kresowa Zagroda po części wyręczyła u siebie...

    W sumie najpiękniejsza była cena tych hektarów: mniej - więcej połowa kawalerki na Tarchominie :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...