piątek, 26 listopada 2010

33 sępy

Wobec monotonii podróży autostradą A2 zwykliśmy z Lepszą Połową liczyć przydrożne sępy. Jakie sępy? A na przykład takie:
Jest ich zresztą i kilka innych gatunków. A sępy - bo siedzą na słupkach ogrodzenia wzdłuż pobocza autostrady. Jakby na rozjechaną padlinę czekały. Choć po namyśle nie sądzę, aby o to naprawdę chodziło: asfalt musiałby być czerwony od krwi, żeby taka ilość "sępów" miała się czym pożywić. One raczej po prostu na myszy polne i inne gryzonie czatują, a te słupki to wygodne miejsce postoju jest...

Dzisiaj naliczyłem 33 sępy. Z czego 17 na odcinku od Nowego Tomyśla do Poznania. Resztę - od Poznania do Strykowa.

A swoją drogą ostatni raz jechałem A2 prawie 2 lata temu i bardzo byłem zdziwiony gdy znowu, mimo upływu takiego czasu, skończyła mi się tak nagle w Nowym Tomyślu... Są jednak rzeczy stałe na tym świecie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...