wtorek, 14 września 2010

Po targu, przed targiem...

a spać się chce. Znowu bowiem zerwałem się dwie godziny przed świtem - tym razem nie nadaremno, bośmy na targ dojechali i trochę żyta sprzedali. Nie wszystko, niestety. Wielu gospodarzy nie może przystąpić do siewu: jest za mokro. To i wybrzydzają. A że cena wysoka, ziarna w ogóle sprzedawało się niewiele...

Zobaczymy jak będzie jutro w Warce. Przy okazji spróbuję też sprzedać trochę grzybów. Nie wiem, czy ta próba ma w ogóle jakiś sens jak widzę te sznury samochodów zaparkowanych wzdłuż każdej leśnej drogi. Każdy już się powinien dawno w zapas owoców lasu zaopatrzyć! U nas zbiera się wiadro grzybów w niespełna godzinę. W maślakach można by się tarzać. W tym roku tylko trawa rośnie lepiej od grzybów.

Poza tym, porąbałem to, co sobie wczoraj narżnąłem. Nasz zapas opału powinien już pozwolić na przetrwanie miesiąca zimy. Mam nadzieję, że do końca tygodnia dociągniemy do dwóch miesięcy. Przewróciłem też Radkowe baloty słomy na nieodległym polu - żeby się ich dobrze już nadgniłe spody bodaj wywietrzyły przed (mocno spóźnionym) zebraniem. Zrobiliśmy też z Lepszą Połową jakieś drobne zakupy.

Teraz najgorsze. Drogi Czytelniku! Uroń łzę współczucia nad moim losem. Moi Przyjaciele ze stolycy gonią mnie do jakiejś przygodnej PR-owskiej roboty. Skutkiem czego mam "na przedwczoraj" przestudiować  różne jewrosojuzne regulacje. To i studiuję. Odkąd z Radkowego pola wróciłem, jakieś półtorej godziny temu. Studiuję - a oczy same mi się zamykają... Ech!

7 komentarzy:

  1. Pytanie za sto punktów - co bardziej gówniane i skur.... europejskie regulacje czy myśli XIX wiecznych klasyków komunizmu albo Lenina??

    OdpowiedzUsuń
  2. Klasycy komunizmu nie są mi do niczego potrzebni, a regulacje jewrosojuzne przestudiować muszę, jeśli mam przetrwać zimę...

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze to jakieś pieniądze będą. Może w przyszłym sezonie konie coś urodzą i będzie lepiej...

    OdpowiedzUsuń
  4. Panu klasycy do niczego potrzebni nie są. Chodziło mi o analogię z przeszłością, gdzie bez stosownych akcentów też się daleko nie zajechało. Czasy się niby zmieniają, a człowiek wciąż szmacić się musi, by na ten chleb starczyło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Żeby się coś w przyszłym sezonie urodziło to w tym trzeba "zasiać" :) a z tego co wiem to żadna z jackowych klaczy nie została "obsiana" skutecznie. Jak by zaskoczyły w przyszłym roku, daj Boże, to plony dopiero w 2012 czego serdecznie życzę.

    Jacku, dzięki za płytkę, dotarła szczęśliwie, zajmująca lektura ;).

    Pozdrawiam ciepło. M

    OdpowiedzUsuń
  6. Jacku, a jakie są ceny żyta i owsa u Ciebie? pozdrawiam Ania z Kresowej Zagrody

    OdpowiedzUsuń
  7. Żyto od 50 aż do 70 zł za 100 kg. My sprzedawaliśmy dzisiaj po 55 zł. Owies różnie: od 40 do 60 zł za 100 kg. Będę kupował około weekendu, to się dowiem bliżej...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...