piątek, 17 września 2010

Lord is back..!

Lord Perkins powrócił:
co całkowicie i wystarczająco tłumaczy, dlaczego dzisiaj - ponownie - wpisu nie będzie. Jestem zbyt zmęczony. Lepsza Połowa, przeziębiona po tych wczorajszych przelotnych deszczach, po raz kolejny nie pojechała do Warszawy. Zamiast tego pojechaliśmy do Radomia. Było to dość trudne. Również biorąc pod uwagę fakt, że w przyszłym tygodniu i ja będę musiał do stolycy zawitać - i to samochodem. A od prowadzenia w dużym ruchu zwyczajnie odwykłem...

Potem rozwiozłem Radkowe żyto, realizujące zawarte w środę transakcje "futures". Wróciłem jakąś godzinę temu. Wypompowałem wodę z hydroforni, zjadłem kolację, sprowadziliśmy z Lepszą Połową konie z Wielkiego Padoku - lunęła nie zapowiadana w żadnej ze znanych mi prognoz pogody ulewa - dałem koniom owsa i wyłożyłem kostkę siana pod wiatą. Na dzisiaj: dość!

Czy jestem alkoholikiem..? Tak a propos Lorda..? Hmmm! Alkoholikiem, moi drodzy, to ja dopiero będę! Niech no tylko nasze drzewka zaczną rodzić owoce...

4 komentarze:

  1. Nie ma to jak własnej roboty winko! :))
    Moi rodzice takie robili i zwalało z nóg najtwardszych zawodników!

    OdpowiedzUsuń
  2. Winko można również odparować... Najbardziej wyborne nalewki jakie piłem były ze spirytusu pochodzenia owocowego.

    O swój alkoholizm też się trochę boję... W poniedziałek przetarg - 2,68 ha pofałdowanej ziemi za 10k zł.

    OdpowiedzUsuń
  3. Panie Wojtku, życzę powodzenia! Cena istotnie zachęcająca - tylko obszar nie za wielki, będzie Pan tam miał możliwość dalszego rozwoju terytorialnego..? Zwykle tak zresztą jest, że jak już się osiądzie w jakimś miejscu, to oferty dokupienia ziemi same się pojawiają. Tylko rzadko jest to ziemia w najbliższym sąsiedztwie, a taką działkę dobrze by było zaokrąglić do nieco sensowniejszych rozmiarów... Tym bardziej, że różnie może być z zabudową. W mojej gminie, żeby się pobudować poza linią zabudowy istniejącej, trzeba mieć minimum 5 ha.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, możliwości dokupienia są. To tak na początek :D
    Co do potencjalnej zabudowy, to mam to szczęście, że znajomi posiadający większe gospodarstwo mieszkają w okolicy. Nie będzie zatem problemu z wydzierżawieniem "biurokratycznie brakujących" hektarów bym mógł się tam wybudować... Po uzyskaniu pozwolenia zawsze można dzierżawy nie przedłużać...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...