środa, 22 września 2010

Demotywacja

Tak się sam zasugerowałem tą moją niezdolnością do sprzedaży używanego samochodu, że wpadłem w prawdziwą depresję. Aż się zrobiłem przykry dla Lepszej Połowy - na wyrost i przedwcześnie, bo nie ulega wątpliwości, że to nas też czeka: raz, że nie będzie mnie w domu, a tu jednak jest co robić no i bardzo, ale to bardzo będzie nieprzyjemnie samemu na takim odludziu, a dwa, że nie mogę obiecać, że stresów z całego tygodnia do domu nie przywiozę... No i demotywacja taka mnie dopadła, że ani ręką, ani nogą ruszyć przez pewien czas nie mogłem.

Jakoś, z pomocą nieocenionej w takich razach Lepszej Połowy oraz naszych zwierzaków i zwykłej, codziennej, fizycznej pracy, już się pozbierałem. Nawet udało mi się całkiem samodzielnie naprawić naszą nową pompę do wylewania wody z hydroforni: to g...o oczywiście na dzień dobry się zatkało. Na szczęście pamiętałem, że Radek, druh mój serdeczny, chwalił się, że kupił nowy zestaw kluczy. Samego nie zastałem, ale miał też taki - dość nietypowy - który rozkręcić i wyczyścić pompę pozwolił. Teraz działa o wiele lepiej. Porżnąłem też trochę drewna. Niewiele, bo od dawna już spracowana zębatka napędzającą łańcuch poddała się dzisiaj ostatecznie. Za to - zdążyłem ją wymienić w Warce.

Ziółka też będę sprzedawał. A co! Możecie do mnie mówić od tej pory "Słońce Peru":
Tylko jeden warunek: żadnych więcej opowieści, ile to można zarobić i jakie to wspaniałe perspektywy życiowe przede mną roztacza ta chałtura! Niestety, ale na mnie takie "treningi motywacyjne" działają dokładnie odwrotnie. Spaczony jakiś jestem, czy co..?

3 komentarze:

  1. Baruch Spinoza pono szlifował soczewki w warsztacie, i jak to jego filozofowaniu wyszło na dobre! :)...że "się zapisał" na kartach historii :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fizyczna praca zawsze robi dobrze na depresję :)
    Nikt nie pracuje dla samej pracy, zawsze chodzi również o pieniądze. Przez pewien czas pracowałam w niewymarzonej pracy, ale uznałam, że OK, sprzedaję mój czas i moje siły za określoną kwotę miesięcznie.
    I tyle treningu motywacyjnego z mojej strony! :)
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  3. Treningi motywacyjne tez na mnie dzialaja dokladnie odwrotnie, zwlaszcza jak widze, ze Ci co plota duby smalone o wielkim bogactwie sami jezdza 10-letnim samochodem i zywia sie kanapkami z domu w trasie...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...