sobota, 7 sierpnia 2010

Kot Schrödingera czyli życie na krawędzi

Jak wiadomo, kot Schrödingera nie jest ani żywy, ani martwy, dopóki nie otworzymy pudełka, w którym został przez swojego sadystycznego twórcę zamknięty. Dopiero akt otwarcia pudełka nadaje mu jeden z tych stanów zdefiniowanych. Myśmy w relatywiźmie poszli krok dalej: Lepsza Połowa znajduje codziennie całe tłumy much które nie są ani żywe, ani martwe mimo, że w żadnym pudełku zamknięte nie zostały!

Jak to możliwe? Cóż: jak wiemy z „Pana Tadeusza“, muchy są niezmiernie uciążliwymi towarzyszkami życia wiejskiego. Lepsza Połowa zwalcza je zatem z zacięciem godnym samego Wojskiego. Nie posunęła się jeszcze co prawda do zbierania muchomorów – bo też póki co żadne, ale to żadne muchomory nam nie rosną. Za to „domek“ z Praktikera znakomicie się sprawdza. Muchy padają dzięki jego działaniu jak muchy – tyle tylko, że nader często padają nie do końca martwe, a tylko nieco przytrute. Stan ostatecznie zdefiniowany przybierają po wyrzuceniu do śmieci. Myślę, że wśród zamieszkujących naszą chatkę much możliwe jest powstanie eschatologii: po śmierci trafiają przecież do muszego raju – czyli do worka ze śmieciami właśnie…

Kot Schrödingera jest całkowicie czarny. Skąd wiemy? Bo nas odwiedził przedwczoraj wieczorem. Konkretnie to kiedy jedliśmy sobie rybę („Pierdonka“, jako firma portugalska, oferuje dość sporo mrożonych ryb z Atlantyku: nie znajdują one nabywców w Polsce, gdzie jak wiadomo, podstawą wyżywienia ludności jest kapusta, kartofle i kotlet schabowy – i często są przecenione; że przejadły się nam sardynki, to skusiliśmy się na rodzaj płastugi, bardzo jak się okazało – smacznej…). Na progu chatki siadła sobie jednolicie czarna kotka. Dała się łaskawie nakarmić. Została obsyczana przez obrażoną Sylwestrę (konkurencja rzeczą zbawienną jest! Kot nasz zdziczały ostatnimi czasy, miast udać się w świat sobie tylko znanymi ścieżkami, całą noc pilnował potem swojego miejsca przy boku śpiącego pana…). Po czym sobie poszła. Czekamy, czy odwiedzi nas kiedy znowu – ale z kotem Schrödingera to może nie być takie łatwe. Skąd wiemy że był to właśnie kot Schrödingera? Pojawił się znikąd i zniknął bez śladu – potrzeba więcej dowodów..?


Spłukało nas dokumentnie tej nocy. Teraz znowu parno i duszno, niewykluczone, że jeszcze popada. Z powodu tak gęstej atmosfery krwią i blizną zdobyte przed dwoma dniami kołki skończyłem wkopywać dopiero dzisiaj. Przy okazji zablokowałem dziki objazd naszej piaszczystej drogi przez trawę Wielkiego Padoku, jaki zdążył się spontanicznie wytworzyć w toku żniw: najpierw kilku kierowców ciągników z wysokimi przyczepami objechało nadmiernie nisko zwisające nad drogą gałęzie wierzby, a za nimi już poszła reszta… Gałęzie wierzby obciąłem, zanim wkopałem słupki na obu wylotach tego objazdu (i tak zresztą odsuwając się od granicy działki, znakami geodezyjnymi wyznaczonej, o 1,5 m). Reklamacji zatem przyjmować nie zamierzam: droga ma 8 m szerokości, ja dodałem do niej po 1,5 m z każdej strony, na 11 m każdy powinien się zmieścić, a że gmina swoją drogę zapuściła i wierzby na niej rosną prawie na środku..?  Tak to już jest, jak się żyje na krawędzi… drogi!

3 komentarze:

  1. Witam,

    Drobna uwaga kot nie jest ani martwy, ani żywy, ale przed otwarciem pojemnika jest jednocześnie i martwy, i żywy. Różnica subtelna, ale jednak jest.

    Pozdrawiam
    Mark0wy

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak bym tego nie ujął, bo przed otwarciem pojemnika zdanie "kot jest" nie ma chyba wiele sensu. Jest co najwyżej funkcja falowa, jeśli ktoś chce uprzejmie uznać ją za byt.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wrażenie, że jeśli użyje się zaprzeczenia podwójnego (fakt, że nic ono logicznie nie wnosi, ale co ja poradzę, że język polski kocha takie zbędne ozdobniki..?), to wartość logiczna zdania "Kot jest zarazem żywy i martwy" oraz "Kot jest zarazem nie-żywy i nie-martwy", jest taka sama. Nie wiem. Może Pan Profesor Bobola rozstrzygnie..?

    A już z tą funkcją falową to przesada. Ostatecznie kot istniał już, nim został do pudełka włożony - a tylko nie wiadomo, czy się go zeń wyjmie w stanie żywym - czy w stanie nie-żywym...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...