niedziela, 25 lipca 2010

Wietrzny poranek

Za oknem wieje. Oczywiście, nie spadła u nas ani kropla deszczu jak do tej pory - wg prognozy pogody dla pobliskiego Grabowa nad Pilicą, którą udało mi się znaleźć w necie, padać ma dopiero tej nocy. Tak, czy siak, dobrze że chłodniej, ale też nieprzyjemnie. To na pocieszenie kilka zdjęć z ostatnich dni.

Kiedy my z Radkiem bohatersko przewoziliśmy filozoficzne krowy, nad naszą wsią zawisła tęcza:

Kwiatki Lepszej Połowy rozkwitły w całej, by tak rzec, rozciągłości:


Maleństwo w trakcie podjadania siana. Radkowa płachta trochę ogranicza jego niszczenie. Obawy, że konie będą się jej bać, całkowicie się nie potwierdziły. Bez skrępowania wsadzają łby pod spód:


Koćkodan na polowaniu:


I z wczoraj. Jako że dzień był pełen ucieczek, co kilka minut wychodziliśmy na zmianę sprawdzić, co też nasze czworonogi porabiają. No i raz jeden Lepsza Połowa zawołała, żebym natychmiast przyniósł aparat. Sąsiad zbierał słomę po swoim owsie i nasze uciekinierki przyglądały się temu z fascynacją. A jeszcze po drodze Gluś zażywał kąpieli piaskowej:






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...