czwartek, 29 lipca 2010

Tajemnica Zaginionej Miski...

Zniknęła miska Sylwestry. Lepsza Połowa jakieś dwa tygodnie temu wystawiła ją na stałe na dwór - bo się wokół niej przez cały czas mrówki kręciły, kiedy była w chatce. Niewygoda jaka z tego wynikała przy nocnym karmieniu kota nie była zbyt wielka, póki było ciepło i sucho. Przy największym deszczu, z niedzieli na poniedziałek, kompromisowo zabraliśmy miskę do środka, ale już w dzień trafiła z powrotem za próg.

Dzisiaj około 5.00 rano Sylwestra zgłodniała. Wyjąłem z lodówki puszkę kociego żarcia z Pierdonki, wziąłem łyżkę i pół śpiąc jeszcze, otworzyłem drzwi... Miski brak!

Jak do tej pory poszukiwania nie dały rezultatu. Sądząc po rozbebeszonych śmieciach, musiały w nocy buszować wokół naszej chatki psy. Najwidoczniej któryś porwał miskę...

Za to, szukając (też bezskutecznie) na strychu zapasowej, znalazłem osełkę do kosy, której nie udało mi się znaleźć poprzednio :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...