wtorek, 13 lipca 2010

Przed burzą

Nie jest dobrze nosić futro w taki upał:

Konie szaleją: w nocy po kilka alarmów, czasem już i fałszywych, bo śni mi się, że tętent kopyt obok naszej chatki słyszę, za to w dzień, jeszcze w tej duchocie, niewyspany, cierpię na bóle głowy, na które proszki pomagają tylko chwilowo. Wczoraj mimo to pojechałem do biblioteki, z dość marnym skutkiem merytorycznie, za to z ubocznym takim, że Lepsza Połowa sama musiała całe stado, włącznie z odcinającym się zwykle od takich imprez Glusiem, z pola wyki, pół kilometra od nas zbierać - i to dwa razy! Zaczęliśmy w związku z tym umacnianie ogrodzeń osikowymi kołkami, przygotowanymi na ogrodzenie Wielkiego Padoku - zapas się skończył już wczoraj, trzeba nowych naciąć, ale na razie za gorąco...

Rano zaspałem ze śniadaniem dla koni (przez nocny alarm - fałszywy). Trochę popracowałem. Gdy wstała też Lepsza Połowa wsiedliśmy na zwierzaki, a potem, zziajani, pojechaliśmy się ochłodzić w rzece. W drodze powrotnej pożyczyłem od Radka, druha mego serdecznego, starą i porwaną plandekę, przy pomocy której mamy nadzieję trochę ograniczyć niszczenie siana pod wiatą przez czworonogi. Gdy wróciliśmy, przed południem, było już za gorąco, żeby fizycznie pracować, skończyłem więc tylko, co miałem do napisania na dzisiaj, opanowaliśmy wspólnymi siłami jedną ucieczkę i dwa razy naprawiliśmy rozerwane ogrodzenia, daliśmy zwierzakom obiad i teraz czekamy, aż się trochę choć ochłodzi, żeby do dalszych czynności przystąpić.

Zapowiadają burzę. Dałby Bóg. Ale na razie co się zachmurzy i powieje, to w kilka minut przechodzi i dalej duszno. Powoli robi się z tego susza. Już nam graby w żywopłocie wszystkie padły (mam tylko nadzieję, że nie ostatecznie i z czasem odżyją). Trawa na Pierwszym Padoku, nie skoszona, zżółkła i ściele się na ziemi. Za to, daje przynajmniej cień dla nowo wschodzącej pod spodem runi, którą zwierzaki wyjadają - całkiem możliwe, żeśmy dobrze więc zrobili, na razie jej nie ścinając, Radek się skarżył, że mu na polach wszystko schnie i marnieje. Takie to życie - przed burzą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...