piątek, 30 lipca 2010

Ménage à trois

Nie, nie! Jak się ktoś sprośności spodziewa, to mogę tylko rozczarować: nie ten blog, nie te lata… Ale, proszę tu zaglądać! Może mi się jeszcze kiedyś odmieni..?

Rozchodzi się o to, że zbierały się dziś rano nad nami chmurzyska. Zdążyłem przejechać Wielkiego Strasznego Zwierza – padać dalej nie padało, ale chmurzyska się zbierały. Wziąłem się więc co prędzej do sprzątania pod wiatą, a Lepsza Połowa wylonżowała całą resztę towarzystwa. Ponieważ uwinąłem się z tym sprzątaniem błyskawicznie (zresztą i tak wcale nie padało: dopiero teraz zaczyna się burza; zdążyłem więc jeszcze 70 metrów ogrodzenia Wielkiego Padoku zbudować…), to cyknąłem kilka fotek:











Po drodze nawinął się też Koćkodan, w drodze z miejsca A (niewiadomego) do miejsca B (równie niewiadomego), pochłonięty Bardzo Ważnymi Sprawami:







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...