środa, 16 czerwca 2010

Sianokosy - cz. 4, brak słów

Zwieźliśmy znowu ponad 500 kostek. Ogólem mamy teraz 940 w Zaprzyjaźnionej Stodole, ponad 100 pod wiatą i 43 na przyczepie.

Zostało jeszcze zgrabionego w wałki siana na ponad 600 kostek na jutro. Kłopot w tym, że to siano jest już nam... niepotrzebne! Podjąłem zatem próbę znalezienia kupca. Co oczywiście nie jest takie łatwe. Bo komu potrzeba siana w czas sianokosów..? Jasne że nikomu. Idę spać. Dobranoc Państwu!

7 komentarzy:

  1. Moze komus kto sam nie zbiera siana a go potrzebuje? ;) Polecam poszukać producentów biomasy. Pozdrawiam serdecznie. antusch

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba za mała ilość na "produceta biomasy"..? Raczej po znajomych koniarzach podzwonię...

    OdpowiedzUsuń
  3. siano jest dobre do sprasowania na pelety, ale niestety musi poleżeć kilka miesięcy zeby chlor z niego uciekł.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam,
    zajmuję się wypalaniem tabliczek na boksy, obrazków, napisów itp. Zapraszam do obejrzenia moich prac. Zainteresowanych proszę o kontakt mailowy lub komentarz na blogu.
    http://tabliczkinaboks.blogspot.com
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję Panie Jacku pierwszego spamu.
    To znak, że blog zaczyna się robić popularny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Panie Wojtku, zgaduję, że to koleżanka z forum Re-Volty a nie automat, więc przymknę na to oko. Pod warunkiem, że nie będzie się powtarzać zbyt często...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...