czwartek, 10 czerwca 2010

Oda do piwa

Gdy po dniu znojnym butelkę zimną
Wezmę do ręki – mówię Wam szczerze!
Niech Grek czy Hiszpan, z najtęższą miną
Chwali swe wina – ja nie uwierzę!

Warka, Karpackie, Żubr i Dojlidy
Same te słowa, dobrze to wiecie
Krynicznym zdrojem najczystszym w świecie
Rozproszą każde smutki i bidy

Schłodzą, orzeźwią, rozjaśnią umysł
Uśpią bez bólu, nie skopią rankiem
Tego nie zrobi najlepszy kumys!
Szampan, ni reńskie, woda z arakiem

Wódka czy sake, to nie paliwo
Na którym możesz, serdeczny bracie
Dzień cały grabić, aż zmokną gacie!
Na takie skwary – nie ma jak piwo!

7 komentarzy:

  1. Ja osobiscie preferuje dry cider.
    Kwestia smaku. A i dobre nowozelandzkie sauvignon blanc, schlodzone, to niebo w gebie...

    Choose your poison. Co zamierzam dzis zrobic, bo short sale skasowana, pracy nie mam, bank zabiera dom, wiec...
    Ty masz chociaz konie, ktore co prawda nie chca sie zrebic, ale jednak zawsze mozesz je sprzedac...no i masz posiadlosc, z ktorej Cie bank nie moze wyrzucic.
    A to juz duzo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam - i mam nadzieję, że poranek przyniósł choć trochę optymizmu..?

    Cydr jest w Polsce absurdalnie wręcz drogi. Dlatego zasadziłem kilka jabłonek... A co do banku: fakt, gdybym zamiast tych 15 z górką hektarów kupił 25-metrową kawalerkę na Tarchominie (w podobnej cenie wtedy chodziły), a potem stracił robotę, jak straciłem - bylibyśmy w jeszcze gorszym g...nie, niż jesteśmy. Choć, podobno, taką kawalerkę łatwiej sprzedać niż ziemię czy konie...

    OdpowiedzUsuń
  3. @boskawola:
    wieczor raczej. niestety, nie, bo nic sie nie zmienilo...
    Cydr tutaj gdzie mieszkam (Silicon Valley) w knajpie kosztuje (Black Thorn) on tap $5 za pol litra. W sklepie, gdzie ostatrnio namierzylam, butelka jednolitrowa $3.5....

    Kwalerke niby latwiej sprzedac, ale nic nie zastapi ziemi, koni... przyrody.
    eh...

    OdpowiedzUsuń
  4. W Carrefour "Cidre Artisanale", jedyny dostępny, jest w cenie ok. 15 zł za 0,7 l - tyle, mniej więcej, co najtańsza półlitrówka wódki. Jeszcze przy polskich zarobkach - to jest już napój luksusowy...

    Ale tak poza tym, to zapraszam! Wracaj do Kraju Przodków! U mnie ziemi - ile kto chce! Ile ogrodzisz - tyle będzie Twoje. Prawdziwy Dziki Zachód, jak za dawnych, dobrych czasów. Tylko kapitału potrzeba na zagospodarowanie - i rąk do pracy, co właśnie boleśnie odczuliśmy, bo nam pikawy wysiadły w połowie zgrabiania i musimy odpocząć...

    OdpowiedzUsuń
  5. w Niemczech cydr kosztował 0,7 euro za litr
    ale ja również się zgadzam że nie ma nic lepszego po sianokosach jak piwo .... aktualnie łomża niepasteryzowna jest super
    grabicie po skoszeniu wszystko ręcznie?
    a może konie mogłyby jakoś pomóc?

    OdpowiedzUsuń
  6. boskawola:
    no wlasnie z tym kapitalem jest problem. Duzo rzeczy moznaby zrobic, jakby sie kapital mialo eh....

    OdpowiedzUsuń
  7. @Kresowa Zagroda
    Łomża jest super, ale niestety, w naszym sklepiku nieobecna. Zresztą, bardzo się już przyzwyczailiśmy do Karpackiego (niby najtańsze, co może być, ale butelkowane, jest niezłe - wręcz, lekko musujące!).

    Konie mogłyby pomóc, ale najpierw musielibyśmy je nauczyć pracy w zaprzęgu, czego nigdy wcześniej nie robiliśmy.

    @futrzak
    Zależy jeszcze, jaki kapitał. Ziemia kosztowała nas tyle, co 25-metrowa kawalerka na Tarchominie, na to prowizoryczne zagospodarowanie (karczunek, rekultywacja i uprawa ziemi, ogrodzenia, prąd, woda, oczyszczalnia ścieków, chatka, wiata dla koni) - wydaliśmy do tej pory może drugie tyle. Gdybyśmy w jakimkolwiek momencie dysponowali taką kwotą naraz, a nie po kawałku, można było zrobić już coś docelowego...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...