czwartek, 10 czerwca 2010

E, nic...

takiego, chciałem tylko postać nabić:

Koćkodan na walizce. Zdjęcie sprzed kilku dni. Wrzucam, bo się potem zapomni. Zaraz zresztą rosa wyschnie i idę przewracać siano.

Które, tak na marginesie, jak sobie właśnie w panice obliczam, będzie mnie kosztowało niewiele mniej, albo nawet dokładnie tyle, ile bym musiał zapłacić, gdybym całe siano po prostu kupował: a mam tu niedaleko bardzo dobre siano po 2,50 za kostkę... Pewnie, że trzeba było kupić sobie ciągnik i robić wszystko samemu, wtedy kalkulacja wyglądałaby inaczej. Tylko za co miałem ten ciągnik kupić? A padok trzeba jeszcze nawieźć i ogrodzić...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...