wtorek, 8 czerwca 2010

Cudzym okiem (kamery)

Gościliśmy w weekend teściów z Wilna. Przy tej okazji mój szwagier, Audrius Dumikas, doskonały fotograf, wykonał serię zdjęć, z których część pozwolę sobie tutaj zaprezentować. Rzadko bowiem zdarza się nam popatrzeć na samych siebie cudzym okiem (kamery) z tak dobrą ostrością :-)

Nasze leniwe, bezużyteczne i bezpłodne konie:







Lepszej Połowy zabawy na okręgu:



Chińskie znaczki?


Nie, po prostu nasz grill, czyli ruszt:


Oczywiście, nasi goście zostali wsadzeni na konia (czyli na Glusia - emeryta, żeby było spokojniej):







Niektórych trzeba było długo namawiać:




Ale w końcu jakoś poszło:




I chyba nawet nie było tak strasznie?

Na koniec, młodzież zabraliśmy na nieodległy cmentarz wojenny z 1914 roku:



Oraz nad Pilicę, gdzie chyba w tym roku się nie poplażuje:


Jesteśmy teraz dobrze zaopatrzeni w różne przysmaki do jedzenia i picia. Co nie zmienia faktu, że sytuacja ogólna jest paskudna, żadnych perspektyw na przyszłość nie widać - i jest nam bardzo, ale to bardzo ciężko nie poddać się pokusie ulegnięcia rozpaczy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...