piątek, 7 maja 2010

Święty biskup pomoże..?

Pospałem trochę dzisiejszego popołudnia. Nie znoszę jeździć w nocy. Pogoda przy tym fatalna. Ale musiałem ulec prośbie Radkowego brata Tomka: ruszamy ok. 22.00, u Petry powinniśmy być rano, a w sobotę poszukamy jeszcze řezečki. Czyli kombajnu do kukurydzy. Bóg wie gdzie.

Ponieważ nic innego mi już nie zostało, to popadam w przesądy i zaczynam kolekcjonować wieszcze sny. Otóż przyśnił mi się święty Mikołaj Cudotwórca. Co ciekawe, był bez żadnych zewnętrznych oznak biskupiej godności i nawet jakby bardziej z rzymska - zachodnio odziany, co poniekąd prawdziwości snu dowodzi. Przyjdzie świeczkę w cerkwi zapalić!

W sumie to nie dziwne. Dziewczynki z pochodzenia są muzułmankami. Ale już od ponad 100 lat ich przodkowie wśród prawosławnych się chowają...

2 komentarze:

  1. Prawdę pisząc: nie wiem. Powinniśmy ją zabrać ze Służewca, bo w żadnym wyścigu w tym roku i tak nie wystartuje: jest za mało chętnych. Nie umiemy jednak zdecydować co dalej - bo chwilowo na nic i tak nie mamy środków, tj ani nie możemy sobie pozwolić na to, żeby i ją pokryć, ani nie mamy jak z nią pojechać na czempionat Europy do Francji... Trzeba by się o sponsora wystarać! Wieści od Petry są takie, że Osman Guli zaczęła się grzać zaraz po przyjeździe i jest kryta od niedzieli, a Melesugun nie. Czy muszę dodawać, że wg badania usg powinno było być dokładnie odwrotnie..?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...