czwartek, 6 maja 2010

Obie puste

Żadna nie jest źrebna. W sobotę jedziemy na poprawkę. W sumie, to jest mi smutno i trochę jestem na nie zły...

8 komentarzy:

  1. Kurczę, dziwne - młode, zdrowe i płodne kobyły, w dobrej kondycji a tu drui rok z rzędu lipa. Coś mi tu nie gra. A ten Germes to w pełni sprawny, kiedy otatnio coś spłodził? Dziwne to..., współczuję kolejnej wyprawy, oby tym razem bez przygód i z radosnym finałem :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Germes ma u Petry jednego potomka i jedną zaźrebioną kobyłę w tym roku. I to wszystko: bo on do hodowli trafił wszystkiego dwa lata temu, kiedy miał już 19 lat. Dlatego tak się uparłem: to bardzo rzadki i cenny genotyp. Zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  3. No kurczę, to nieciekawie. A nie lepiej by Ci wyszło zostawić obie u Petry do czasu, aż będą źrebne?

    OdpowiedzUsuń
  4. Rok temu stały u Petry cztery miesiące. Nie wydaje mi się, żeby to do czegokolwiek prowadziło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm, to może faktycznie wina ogiera? Bo ja rozumiem, że jedna mogłaby mieć kłopoty z zaskoczeniem- ale obie?!?
    W każdym bądź razie trzymam kciuki- jakże by było miło poczytać o ucieczkach źrebiąt ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Istnieje taka możliwość. Jednak nie ma praktycznej możliwości, aby to zweryfikować. Co innego, gdyby Germes stał w jakiejś hodowli wielkostajennej i przyprowadzano mu do krycie 20 czy 30 klaczy w sezonie. On dostaje jedną od Petry (i tą zawsze skutecznie zapładnia!) i dwie moje. Drugi rok z rzędu. Prawidłowość już niepokojąca, ale żadnej wagi statystycznej nie posiada - za mała skala. Popróbujemy. W zeszłym roku też nie zaskoczyły za pierwszym razem. W ogóle w mojej krótkiej karierze hodowlanej nie zdarzyło mi się, żeby jakakolwiek kobyła zaskoczyła za pierwszym razem - a już opowieści o tym, jak to się przywozi klacz do ogiera, zaraz po rozładowaniu z przyczepy ogier skacze, godzinę później kobyła nie chce go widzieć i wraca do domu źrebna: wierzę, zazdroszczę, ale sam nigdy tego nie widziałem! Moje po prostu lubią ten sport. Wszystkie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Bo Twoje to arystokracja :D
    Swoją drogą nie wiem, czy to możliwe, ale może by tak jedną zostawić dla tego Germesa, a drugą puścić do jakiegoś młodszego?
    Jak by nie było- życzę powodzenia tym razem: kciuki zaciśnięte, paciorek w Waszej intencji zmówiony, ma być dobrze!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dziękuję. W napięciu czekamy na wieści od Petry.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...