poniedziałek, 31 maja 2010

Co dalej..?

Ciągle nie mogę się pozbierać po wczorajszej porażce. Tym trudniej zresztą, że dalej nie czuję się najlepiej.

Z naszymi "tipsiarami" coś trzeba zrobić. Ponowna próba krycia Germesem? Zmiana na innego ogiera Petry? Krycie ogierem arabskim lub folblutem, żeby się Jaśnie Wielmożne Panienki pospolicie mówiąc "przetkały"..? Musimy coś zdecydować w ciągu dwóch tygodni.

Musimy też zdecydować co dalej z Margire. I też w ciągu dwóch tygodni - one wszystkie trzy są zsynchronizowane, więc Mała grzać się będzie w tym samym czasie co dwie pozostałe - gdybyśmy i ją chcieli kryć.

Jakiś czas temu dostaliśmy zaproszenie na Czempionat Europy:

Lepsza Połowa ma wielką ochotę zawieźć tam Margire.

Cóż: uważam, że najpierw powinienem znaleźć jakąkolwiek bądź pracę! Już dłużej tak nie można...

5 komentarzy:

  1. A co z tym ogierem z Dziemian, Somah Geli, nie pasuje do Twoich panienek? Jacku, biorąc pod uwagę że Wasze finanse w tej chwili kuleją to chyba bym poważnie rozważyła krycie arabem lub folblutem. Nie dostaniesz za źebaki takich pieniędzy jak za konie czystej krwi ale na pewno znajda się chętni których nie stać na czystego achałtekińca a kochają się w tej rasie i też dadzą uczciwe pieniądze, a przepchanie Panieniek na pewno się przyda zrobić tak, żeby nie zbankrutować przy tym, potem powinno łatwiej pójść z zaźrebianiem tym czym chcesz :). Co do araba z licencją na półkrew masz w Olszanach, San-Miego, bardzo dzileny, żelazny koń i przy tym urodziwy (nie jak francuskie tłuczki), mam po nim bardzo udanego rocznego ogierka ogierka od matki wlkp. Zrobisz oczywiście jak chcesz, nic nie chcę narzucać. Przykro mi, że znowu nie zaskoczyły..

    OdpowiedzUsuń
  2. Somah Geli jest jeszcze bardzo młody i zdążę się po nim całego stada źrebiąt dochować. A odległość niewiele mniejsza. Co do ewentualnego krycia arabem - myślę, że jaki by to był konkretnie arab, to już nie ma najmniejszego znaczenia. Po pierwsze, i tak najpewniej dojdzie do heterozji, a ewentualne źrebięta w żadnym razie nie będą przeznaczone do dalszej hodowli. Po drugie, trudno by się nam było do takich źrebiąt przywiązywać... Pomyślimy. Jak nam gorączka przejdzie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ nikt nie mówi o przywiązywaniu się, poprzez krycie arabem lub folblutem mam na myśli krzyżówkę czysto handlową (w końcu jakiś grosz też się przyda) i "przepchanie" kobył nie narażając się na duże koszty :). Macie nad czym mysleć, powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już wiesz jaką decyzję podejmiesz w sprawie krycia?

    OdpowiedzUsuń
  5. Najpierw muszę na tę przyjemność zarobić...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...