piątek, 30 kwietnia 2010

Podsumowanie kwietnia

WSZYSTKIE nasze roślinki, nie tylko żywopłotowe (no dobra, nie silmy się na wielkie słowa: jak to się nawet i wszystko przyjmie, to i tak będzie to zaledwie dość rzadki szpaler, nie żaden żywopłot!) podlane. Konie nakarmione i wypuszczone na trawę. Nocami mają lepszy apetyt, a trawa ma szansę nieco się podnieść, kiedy jej nie depczą także za dnia. Na razie więc, będą się paść w nocy.

Od jutra ma padać. Wedle ostatniej prognozy, nawet dość obficie. Dałby Bóg! Bo jak tak łaziłem z wiaderkami i konweką, to samo mi się podliczyło. Od Świąt wsadziliśmy 378 roślinek 22 gatunków (odmian nie liczę). Uwzględniając „żywopłotową“ tarninę i rokitnik, to prawie połowa powinna w przyszłości dawać jakieś owoce.

Pozostało kupić i rozsiać grzybnię pieczarki (łąkowej i brunatnej) na nawozie zrzuconym na naszej pustyni i (eksperymentalnie) nawiercić kilka pniaków pod boczniaki i shitake. Oraz, oczywiście, założyć wreszcie kwiatowo – ziołowy ogródek Lepszej Połowy.

Jeśli nie znajdę szybko jakiejś pracy, wszystko to i tak nie ma żadnego znaczenia. Nie przetrwamy dłużej niż do czerwca. A nawet, jeśli jakoś przebiedujemy, to i tak nie mamy GDZIE produkować ani, tym bardziej, przechowywać przetworów, jakich można by się spodziewać po tych wszystkich krzaczorach. Jeśli znajdę pracę, to oczywiście jesienią będziemy chcieli wsadzić więcej. Żywopłot wokół zielonego padoku wymagał będzie na pewno dokończenia. Zarówno w tym sensie, że dobrze by go było zagęścić, dodając przynajmniej drugie tyle roślinek w drugim rzędzie, jak i w tym, że do zasadzenia od podstaw jest cała południowo-zachodnia ściana, wzdłuż naszej piaszczystej drogi. Jeśli ogrodzimy Wielki Padok, po drugiej stronie drogi, a musimy to zrobić zaraz po sianokosach, to przynajmniej jego krótsze ściany, wychodzące na drogi, oraz fragment, gdzie graniczy z przesieką pod linią 200 kV, też warto by w ten sam sposób umocnić. No i mamy jeszcze baaardzo dużo miejsca na różne krzaczory tu i tam. Nie mówiąc o tym, że od samego początku planowaliśmy nasz Lasek Centralny wzbogacać o różne szlachetne drzewa, które same z siebie się tu do tej pory nie zasiały. Lepsza Połowa marzy o lipach i klonach. Mnie się marzą modrzewie, cedry i jesiony. Z trujących cisów raczej zrezygnujemy. Za to oboje mamy słabość do dębów. Jeśli przyjmą się nasadzone wczoraj buki, można by pomyśleć o bukowo – dębowo – kasztanowym zagajniku dla sezonowego wypasu świń. Na miejscu naszej zimowej poręby, jeśli zdołam do jesieni oczyścić teren i powyrywać karpy, można by przed zimą wsadzić miskant na pelety…

Generalnie: mamy więcej ziemi, niż pomysłów na jej wykorzystanie, a pomysłów więcej niż pieniędzy, sił i środków do ich realizacji. Taki to jest rachunek.


Dotarła do nas woń szlamu z oczyszczalni, który kilometr stąd Radek rozsypuje pod kukurydzę. Jakże to nostalgiczne wywołuje wspomnienia! Prawie, jak byśmy wrócili nad Barradę, opiewany w klasycznej poezji arabskiej smrodliwy potok cieknący wątłą strugą pod ulicami Damaszku…

5 komentarzy:

  1. Cóż za poetyckie zakończenie wpisu...

    By poprawić przyjmowanie się drzewek i żywopłotu można wykopać słejle - to takie rowy wykopane w poprzek spadku terenu, które zatrzymują spływ powierzchniowy wody.

    Mógłby Pan powiedzieć ile kosztuje ha pustyni w Pana rejonach? Właśnie szukam intensywnie jakiejś ziemi...

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawie wszystkie roślinki są okopane. Oczywiście, w przypadku "żywopłotu" musiałem to trochę uprościć, bo bym do tej pory machał łopatą - ale mam nadzieję, że powstałe na skutek mojej działalności "stopnie wodne" zdołają zatrzymać tyle deszczówki, ile się da.

    "Między swemi" hektar chodzi tu od 8 do 12 tysięcy złotych. Obcych strzyże się, na ile sami pozwalają... Natomiast ziemi do kupienia - ile Pan tylko chce! Nie obiecuję, że w jednym kawałku, ale i całkiem spore działki da się kupić.

    OdpowiedzUsuń
  3. A widział Pan może jakieś siedlisko na sprzedaż? Takie z 5 ha :D

    Najlepiej tanie i do remontu...

    OdpowiedzUsuń
  4. Blogger się naprawdę skiepścił: musiałem tu ręcznie spam wykasować...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...