wtorek, 9 marca 2010

Tipsiarstwo

Jest rytuałem naszej Osman Guli (zwanej także pieszczotliwie „Bubą“) przeganiać przed posiłkiem Glusia.

Co jest oczywiście całkiem bez sensu. Gluś je z jednego korytka budowlanego z Dalią i do owsa Osman Guli nic mu. Innymi słowy: przeganiając go, kobyła żadnej korzyści nie odnosi, bo przecież Dalia jej swojego (i Glusia) owsa i tak nie odda.

Kilka dni temu tak się zapamiętała, że nie chciała przyjść do własnego wiaderka, zjeść kolację. Musiałem ją przyprowadzić, a i to z trudem – tak pilnowała, żeby się tylko Gluś do wiaty nie zbliżył.

Jest piękna. Rozum by jej tylko przeszkadzał…

Fot. Dominika Frej

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...