środa, 24 marca 2010

Nowy padok

Nareszcie konie zostały odseparowane od trawy (już nawiezionej) i bytują na piaszczystym padoku:









co oczywiście było znakomitą okazją do rozprostowania kopyt:
























Oczywiście, szalała także nasza stateczna matrona, Dalia, jak widać było powyżej. Tutaj, na zakończenie, jedyne statyczne zdjęcie, jakie udało się jej zrobić:


Padok jest "piaszczysty" o tyle, że nie wykonano na nim żadnych agrotechnicznych zabiegów, ani nie wysiano trawy. To, co tam rośnie, konie mają prawo zniszczyć jak chcą - poza dębczakiem Lepszej Połowy, który został otoczony specjalnym ogrodzeniem. Oczywiście, Maleństwo natychmiast wlazło tam do środka. Zostawiliśmy ją, aż sama wylazła. Jak dobrze pójdzie, jutro jedzie na Służewiec.

I tylko z wybieraniem nawozu spod wiaty dalej idzie mi kiepsko. Parobek by się przydał! Bo jednak, jako ten słaby mieszczuch, nie daję rady...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...