czwartek, 4 marca 2010

Apage Satanas!

No żeżby to..! Przyjechałem do biblioteki. Wziąłem numerek miejsca. Numerek 60 dokładnie. Cisza, spokój – w końcu to czytelnia czasopism, kameralna w porównaniu do ogólnej. I co..? I dokładnie naprzeciwko mnie, przez stół tylko, posadzili akurat jedyną ładną, młodą dziewczynę w całej czytelni. Regularne, delikatne rysy twarzy. Ciemnokasztanowate włosy z jakimś fikuśnym jaśniejszym pasemkiem. Duże, szaroniebieskie oczy. No i ten dekolt, Boże dopomóż..! Jak ja się mam skupić na prasie katolickiej z XIX wieku..? Dobrze chociaż, że jej laptop (nie najnowsza Toshiba), trochę widok zasłania…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...