niedziela, 26 marca 2017

sobota, 25 marca 2017

Kilka fotek

Bo na więcej nie mamy czasu w tej chwili:


Melesugun, popularnie zwana "Szefową" powinna się lada dzień rozpakować. Wtedy się pochwalimy, naturalnie - na razie intensywnie zmienia futro i udowadnia, że kondycji jej nie brak...




Oczywiście Król Julian dalej robi za gwiazdę radia, telewizji i internetu..:


Najważniejsze jest utrzymanie kontaktu wzrokowego z obiektywem..!


A czasu nie mamy, bo:


Ale nie chodzi o masakrowanie piłą motorową przeciwników ideowych, tylko o budowę!


niedziela, 5 marca 2017

40 minut...

Najlepsza z Żon zadecydowała, że dziś nie da się zrobić w konia. Nie nabierze się na opuszczone do ziemi pyszczki, wdzięczne uszka skierowane do środka, wymowne spojrzenia, mamlanie żuchwą i temu podobne. Bo znowu okaże się, że wszyscy delikwenci suchutcy! A tylko nauczyli się, jak dwunoga wylonżować, żeby spokój dał...

Efektem było 40 minut pracy. Dla niektórych z naszych pensjonariuszy - bardzo trudne 40 minut. Przede wszystkim trudne dla Króla Juliana, który wprost umierał z troski o stan swojego - jakże pięknego! - futra:


















Paniom wolno westchnąć: "ach!"

Tym bardziej, że Julian - jak już wszyscy dobrze wiemy - jest zawodowcem. Żonę mi próbował zbałamucić! 

Na tle zachodzącego słońca:


Obrączka..? Ale jaka obrączka - daj, zobaczysz, że zciumkam...


No ale czy mogę go winić..?
Zachody słońca istotnie mamy piękne w Boskiej Woli:


No i wiosna, wiosna nadchodzi!

Udało się nam (dzięki importom z Żoliborza...) wzbogacić lokalną florę o przebiśniegi. Przynajmniej o jednego:


Oczywiście kwitnie już oczar:


A pąki na dzikiej róży są iście boskowolańskie!


Mam nadzieję, że następne zdjęcia - przy lepszej pogodzie. Bo akurat jak ganialiśmy stado, to się z lekka zachmurzyło. Jak będzie słońce, to może i filmik (mamy i filmiki z tego ganiania, ale nie tak dobre, jak by mogły być...) - wrzucimy..?

niedziela, 26 lutego 2017

Niezdecydowanie

Pogoda zdecydowanie nie może się zdecydować. Wczoraj, wyjeżdżając z gospodarstwa, mieliśmy zdecydowaną zimę:



Rano, jakeśmy się zbudzili - znowu było pozimie




Przynajmniej wschody słońca mamy widowiskowe:


Wszystkie zdjęcia autorstwa Najlepszej z Żon!

niedziela, 19 lutego 2017

Pozimie, choć jeszcze nie przedwiośnie...

Nie ma co mówić hop: że w tej chwili odwilż i wszystko pływa, to jeszcze nie dowód, że zima powiedziała ostatnie słowo. Ale dnia coraz więcej. Jak to mówią: słoneczko wyżej, Cesarzówna bliżej... Nie będę tego kalamburu na razie wyjaśniał..! Już tak długo jak było tak srogo nie będzie. Więc - można sobie pozwolić na małe podsumowanie. Czemu sprzyja fakt, że nagromadziły się zdjęcia z dwóch tygodni:












To jeszcze z minionych dwóch tygodni (z różnych dni - wszystkie zdjęcia autorstwa Najlepszej z Żon!). I z dzisiaj:


Przed czyszczeniem...


I na galowo...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...